30 milionów złotych - tyle co najmniej ma kosztować przebudowa stadionu przy ulicy Olimpijskiej. Prace rozpoczną się już w przyszłym roku. Jak długo potrwają? Tego dokładnie nie wiadomo. Jest to uzależnione od tego, czy miastu uda się pozyskać na tę inwestycję środki z Unii Europejskiej i z Ministerstwa Sportu.
Marek Stępa (wiceprezydent Gdyni): Po przebudowie teraźniejszy stadion wielofunkcyjny zmieni się w typowo piłkarski z możliwością rozgrywania na nim meczów rugby. Bieżnia lekkoatletyczna, która niejako odsuwała widzów od areny wydarzeń, zostanie zlikwidowana. Tym samym trybuny zbliżą się do lini autowej. Powstaną zupełnie nowe trybuny. Te, co są teraz utworzone zostały z nasypów ziemnych. Nowe będą konstruowane, dzięki czemu pod trybunami znajdzie się miejse na sanitariaty, bufety, magazyny i inne pomieszczenia. Zwiększy się też kąt nachylenia trybun, co spowoduje, że nawet kibice w tych najwyższych rzędach będą mieli znakomity widok na to, co się dzieje na boisku. Lepsza widoczność to nie tylko komfort dla kibiców, ale też czynnik stymulujący piłkarzy do lepszej gry. Zawodnik, który sobie zdaje sprawę, że jest obserwowany z tak bliskiej odległości, siłą woli daje z siebie więcej. Trybuny będą zadaszone, wyposażone w krzesełka o ergonomicznym kształcie dostosowanym do budowy ciała ludzkiego. Pojemność stadionu zwiększy się do około 15 tysięcy. Będzie też podgrzewana murawa. Po przebudowie stadion będzie miał kształt prostokšta, znikną miejsca na półkolach stadionu. Będzie to de facto nowy stadion w starym miejscu.
Wojciech Szczurek (prezydent Gdyni): Jesteśmy dumni z awansu naszych piłkarzy do ekstraklasy. To był długo oczekiwany i wymarzony sukces. Jestem przekonany, że jest to sukces stabilny, że Arka na stałe już zadomowi się w pierwszej lidze. Każdy mecz Arki to wielkie święto, na trybunach siada wiele tysięcy wspaniałych kibiców. Ten stadion mamy dla kogo budować. Inwestycja ta wpisuje się w naszą politykę rozbudowy obiektów sportowych w mieście. Przypomnę, że najpierw inwestowaliśmy w obiekty GOSiR-u, rozbudowaliśmy halę sportową, w dzielnicach powstawały boiska i baseny, mam nadzieję, że niedługo zostanie wznowiona budowa hali widowiskowo - sportowej. Teraz przyszedł czas na stadion. Ma to być stadion na ekstraklasę. Nie planujemy budować wielkiego stadionu tylko dlatego, że Polska została zakwalifikowana do finału wyścigu o Mistrzostwa Europy. Chcemy, aby to był stadion europejskiego standardu ligowego, bo takie są realne potrzeby. Nie chcemy popaść w gigantomanię. Trzeba zawsze znaleźć skalę realnych potrzeb i pamiętać o kosztach budowy i eksploatacji. Będziemy wnioskować do Unii Europejskiej i Ministerstwa Sportu o dofinansowanie tej inwestycji. Wierzę, że w budżecie centralnym znajdą się na to pieniądze. Słyszałem obawy, że skoro Polska jest w finałowej trójce o Euro 2012, to rząd zamrozi pieniądze na mniejsze inwestycje i wszystkie wolne środki przeznaczy na dofinansowanie tej imprezy. Wierzę jednak, że zwycięży zdrowy rozsądek i nie zbudujemy pomnika jednej imprezy. Sukcesami polskiej reprezentacji będziemy się cieszyć wtedy, gdy będziemy mieć silne rozgrywki ligowe. A to się buduje w bardzo szerokim wymiarze. Szkolenie, finansowanie, infrastruktura - o to wszystko trzeba zadbać. W każdym razie my nie oglądamy się na innych, nie zawracamy sobie głowy gdybaniem, tylko ostro zabieramy się do pracy. W ciągu najbliższych trzech, czterech miesiecy powstanie kalendarz działań inwestycyjnych.