aktualności

Arka remisuje z Jagiellonią

   Wydrukuj Wydrukuj tę stronę



 Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć

Po słabym spotkaniu, którego wynik brzmi 0:0, Jagiellonia wywozi z Gdyni jeden punkt

Arka: Bledzewski - Kowalski, Szmatiuk, Siebert, Płotka - Labukas (70' Trytko), Mrowiec, Ława, Lubenov - Sakalijew (58' Burkhardt), Wachowicz (83' Sokołowski)

Jagiellonia: Sandomierski - Lewczuk, Skerla, Cionek, Alexis Norambuena - Reich (92' Król), Hermes, Bruno Coutinho, Jarecki - Frankowski (87' Jezierski), Grosicki (90' Hlavaty)

żółte kartki: Wachowicz, Lubenov - Jarecki, Alexis Norambuena, Bruno, Sandomierski
czerwona kartka: Jarecki (43', za drugą żółtą).


Nadzieje przed tym spotkaniem były duże. Ara wydawała się być na fali. Wokół drużyny panowała dobra atmosfera. Oprócz tego, przed tym meczem Jagiellonia nie potrafiła wygrać na wyjeździe od 27 spotkań. To wszystko mogło napawać optymizmem. Niestety, po końcowym gwizdku wszyscy mamy inne nastroje. Ale, od początku.

W podstawowej jedenastce, porównując wyjściowe ustawienie z meczu w Kielcach, zaszły dwie zmiany. Obydwie podyktowane były drobnymi urazami. W miejsce Roberta Bednarka, na lewej obronie zagrał Michał Płotka. Na prawym skrzydle natomiast Marcina Budzińskiego zastąpił Tadas Labukas. To mogło wskazywać na ofensywne usposobienie Arki w tym spotkaniu. I wszystko zaczęło się zgodnie z przewidywaniami.

Jagiellonia grała raczej defensywnie, a jej ataki polegały głównie na prostopadłych piłkach do Grosickiego. Arkowcy mieli optyczną przewagę, jednak strzały i dośrodkowania pewnie bronił Sandomierski. W 7 minucie koszmarny błąd popełnił Skerla. Przewrócił się na własnej połowie. Piłkę przejął Wachowicz i popędził z nią w kierunku bramki Jagielloni. Był praktycznie sam na sam i zdecydował się na strzał po długim słupku, który niestety centymetry minął celu. Później gra się trochę wyrównała, ale nadal przeważała Arka. Pomiędzy 26 a 34 minutą sędzia pokazał 4 żółte kartki, z czego tylko jedna była karą za faul. Pozostałe 2 zostały dane za dyskusje z arbitrem, a Dariusz Jarecki otrzymał żółtko za odrzucenie piłki. Mariusz Trochimiec ustawił sobie tymi decyzjami spotkanie. Więcej pretensji i skarg zawodników raczej nie było, a ostre faule także nie miały miejsca. W 43 minucie, po serii rzutów rożnych dla białostockiego klubu, Żółto-Niebiescy wyszli z szybką kontrą. Sakalijew został podcięty przez Jareckiego. Arbiter słusznie pokazał drugi żółty kartonik i od tego momentu Jagiellonia musiała grać w "10". To miała być szansa, możliwość dla Arki, aby w drugiej połowie przycisnąć gości i zapewnić sobie zwycięstwo.

Niestety, paradoksalnie Jagiellonia zagrała lepiej w osłabieniu. Zawodnicy byli bardziej skoncentrowani i grali z większymi ambicjami. Arka wprawdzie atakowała, jednak akcje te opierały się głównie na zbyt długim holowaniu piłki bądź dośrodkowaniach, z którymi najmniejszego problemu nie miał Sandomierski. Przy okazji obrona musiała uważać na bardzo groźne kontry. Po wycofaniu Frankowskiego z przodu pozostał bardzo szybki Grosicki, który kilka razy mógł zagrozić naszej bramce. Niestety, im mniej czasu pozostawało do końca, tym bardziej Arka grała tak, jakby zeszło z niej powietrze. Zawodnicy starali się motywować, ale gra zupełnie nie wychodziła. Na domiar złego, to Jagiellonia zaczynała łapać wiatr w żagle. W 85 minucie z rzutu wolnego niespodziewanie uderzył Frankowski i trafił w obramowanie bramki strzeżonej przez Andrzeja Bledzewskiego. 3 minuty później 2 znakomite szanse miał Kamil Grosicki. Najpierw niewiele się pomylił strzelając po długim rogu, a niewiele później Bledza obronił jego uderzenie. Mecz zakończył się remisem.

Jest to wynik sprawiedliwy, choć po spotkaniu na pewno pozostaje spory niedosyt. Arka miała grać szybko, z polotem i skutecznie, a tak zagrała niestety tylko przez pierwszy kwadrans spotkania. Pozostaje mieć nadzieję że ten tydzień będzie dla Arki zbawienny. Ewentualna wygrana w dobrym stylu z West Hamem może dodać Żółto-Niebieskim wiele pewności siebie, motywacji a także wiary w swoje umiejętności. Podusmowując, mecz z Jagiellonią był słabym widowiskiem. Drużyny nie stworzyły wiele sytuacji i jedyne co można powiedzieć o tym spotkaniu to to, że trzeba o nim jak najszybciej zapomnieć.

dodane dnia: 23/10/09, autor: maciek

Komentarze

Redakcja serwisu ArkaGdynia.info nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy użytkowników, jednak zastrzega sobie prawo do modyfikacji bądź usunięcia dodanego komentarza oraz do umieszczenia wybranego komentarza na stronie głównej strony w dziale "Komentarz tygodnia". Równocześnie informujemy, że wszelkie obrażanie osób trzecich może skutkować odpowiedzialnością prawną.


aktualności

   Wydrukuj Wydrukuj tę stronę



 Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć

dodane dnia: 23/10/09, autor: 66.249.72.231:1:1294195640:1294195640 67.195.112.121:2:1294325147:1294930299 77.88.25.28:1:1294329393:1294329393 66.249.72.59:1:1294355054:1294355054 212.77.100.47:2:1294500225:1295028455 66.249.68.83:1:1294875898:1294875898

Komentarze

Redakcja serwisu ArkaGdynia.info nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy użytkowników, jednak zastrzega sobie prawo do modyfikacji bądź usunięcia dodanego komentarza oraz do umieszczenia wybranego komentarza na stronie głównej strony w dziale "Komentarz tygodnia". Równocześnie informujemy, że wszelkie obrażanie osób trzecich może skutkować odpowiedzialnością prawną.


Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Kliknij tutaj, aby się zarejestrować.







Mapa | Darmowe gry online | Typy Bukmacherskie |
ARKAGDYNIA.info 2004-2011
Zakaz kopiowania
Design & kod: Maciej Bryksy
Osób on-line: 17