Dariusz Pasieka: Bardzo cieszymy się, że zaczynamy już rundę rewanżową. Mielismy ciężki okres przygotowawczy, najwyższy czas żeby już wystartować. Myślę, że wszystko z naszej strony zostało zrobione ku temu, aby być optymalnie przygotowani. Co do meczu: wiemy, że Ruch, mimo dużych problemów, grał bardzo dobrze w pierwszej rundzie. Wiemy, gdzie są ich silne strony. Nie ulega wątpliwości, że wszystkie trzynaście spotkań w tej rundzie to dla nas mecze finałowe. Do każdego spotkania musimy tak podchodzić. Wszyscy w klubie musimy podejść do makimum swoich możliwości, żeby ten cel - utrzymanie się w lidze, osiągnąć. Patrząc na tabelę Ruch jest małym faworytem w tym spotkaniu, zrobimy wszystko, żeby pokrzyżować im szyki.
Andrzej Bledzewski: Wczoraj odbyliśmy rozmowę razem z trenerem Pasieką, trenerem bramkarzy i Norbertem Witkowskim i wygląda to tak, że jeśli nie będzie żadnych problemów zdrowotnych, to powinienem być w pierwszym składzie w sobotę. Zrobię wszystko, żeby pomóc drużynie dobrze się zaprezentować w meczu z Ruchem.
Pomimo tego, że garstka kibiców zachowała się idiotycznie w pewnym momencie, to jednak myślę, że piłka nożna jest dla kibiców. Jest to podcinanie sobie gałęzi, na której się siedzi, bo chcemy zapełniać w przyszłości nowe stadiony, więc nie rozumiem niektórych decyzji. W meczach bez kibiców trzeba się bardziej skoncentrować, nie ma tej atmosfery meczowej, nie ma dopingu i adrenaliny.
Przemek Trytko: Na pewno jest to dobre dla klubu, że ma teraz kilku napastników. Jest większa konkurencja i może to wyjść tylko z pożytkiem. Mam nadzieję, że będę grał, ale nie dlatego, że Joseph Mawaye nie dostanie certyfikatu, ale dlatego, że dalej będę strzelał bramki. A kto będzie grał, to decyzja trenera.

