464. Nie licząc meczów z Odrą, (a wiadomo, że ten zespół wybitnie nam leży) dokładnie tyle dni minęło od ostatniego zwycięstwa Arki na własnym stadionie. Zwycięstwa nad ... Cracovią. Wtedy spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1. Jakby było pięknie powtórzyć w piątek ten rezultat.
Wiadomo, że będzie dużo trudniej niż w roku 2008. Wtedy to Cracovia wraz z Górnikiem były zdecydowanie najgorszymi drużynami w lidze. Teraz Cracovia systematycznie pnie się w górę ligowej tabeli. Bardzo dużą jej siłą jest charyzmatyczny, najbardziej doświadczony polski trener, Orest Lenczyk. W rundzie wiosennej Cracovia wygrała wprawdzie tylko jedno spotkanie z Koroną, jednak w meczu z Lechem prezentowała się naprawdę przyzwoicie, podejmując walkę jak równy z równym, a w meczu z Legią zasłużyła na 3 oczka, jednak 3 minuty i 2 akcji rywali jej ich pozbawiły.
Tak przedstawia się kadra Krakowian na piątkowe spotkanie:
Bramkarze: Marcin Cabaj, Łukasz Merda
Obrońcy: Łukasz Derbich, Łukasz Mierzejewski, Paweł Sasin, Łukasz Tupalski, Marek Wasiluk
Pomocnicy: Arkadiusz Baran, Michał Goliński, Mateusz Jeleń, Mateusz Klich, Tomasz Moskała, Dariusz Pawlusiński, Mariusz Sacha, Sławomir Szeliga
Napastnicy: Jakub Kaszuba, Gheorghii Ovseannicov, Radosław Matusiak
Po kolei. W bramce zawsze pewne miejsce miał Cabaj, jednak w ostatnim meczu z Koroną pojawił się Merda i zagrał dobrze. Na kogo postawi więc Lenczyk? Z obroną i pomocą może być problem. Dużo jest takich "fałszywych" zawodników. Mierzejewski, Sasin, Szeliga, Moskała. Pierwsza trójka może zagrać zarówno w defensywie jak i pomocy, a ostatni do pomocy dorzuca jeszcze atak. Ostatnio Radosław Matusiak, zawodnik, który pod opieką Lenczyka wypromował się w Bełchatowie, strzelił dwie bramki. Druga była kuriozalna, ale nasi napastnicy nie potrafią się jakoś znaleźć w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze, tak jak zrobił to on. Na pewno będzie groźny, zwłaszcza, że jest to typ zawodnika, który sam potrafi rozmontować całą defensywę. I bądź tu człowieku mądry. Co wykombinuje trener Pasieka?
Najlepiej by było, gdyby wykombinował coś, co wreszcie zadziała na własnym stadionie. Zwłaszcza, że gorący doping 2,5 tysiąca gardeł będzie już pomagał zawodnikom. Można się spodziewać 4-4-2, bo Pasieka wierny jest temu ustawieniu. Niestety, nadal nie dotarł do Gdyni certyfikat Josepha Mawaye. W ataku zagrają więc Trytko i Tshibamba. Chciałbym zobaczyć wreszcie dynamicznego, w formie sprzed dwóch lat, Marcina Wachowicz, jednak ten nadal dochodzi do zdrowia po zabiegu kolana. Zdrowy jest już chyba Wojtek Wilczyński, więc problem prawego skrzydła wydaje się być rozwiązany. Czas Lubenova w Arce dobiegł już końca. Już dawno. Mnie osobiście podobał on się tylko w 3 spotkaniach. Z Polonią Warszawa w stolicy, i ze Śląskiem Wrocław u siebie. Niestety, spotkania te odbyły się w ramach PE. Ten trzeci mecz, to spotkanie z Odrą. To, gdzie Nitek zapewnił nam utrzymanie. Lubo grał wtedy beznadziejnie, jednak w odpowiednim momencie potrafił zagrać świetną prostopadłą piłkę. Niestety te mecze odbyły się już bardzo dawno i Bułgar nie może odzyskać formy z tamtych spotkań. W środku Ława i Budzik. Na lewej stronie znów Bożok. Oczekiwaliśmy po jego grze na pewno odrobinę więcej. Może oczekiwaliśmy właśnie tego, co zobaczymy w piątek? Obrona to Bednarek, Siebert, Szmatiuk i Kowalski. Co najmniej dwóch zawodników mogłoby być w wyższej dyspozycji (tych dwóch skrajnych), ale jak się nie ma co się lubi, to ..... . Dużo ludzi narzekało na Bledzewskiego. I w sumie mają rację. Bledza w rundzie wiosennej to nie jest Bledza z rundy jesiennej, więc może warto pomyśleć o Norbercie Witkowskim, zwłaszcza, że bramkarz to jedyna pozycja, na której mamy dwóch równorzędnych zawodników.
Cracovia nie jest raczej drużyną, która w tym sezonie spadnie, więc przytaczanie wyniku z pierwszego spotkania w kontekście dwumeczu nie ma raczej sensu. (Uzupełniając: 1:1.) Szybka konkluzja może być taka: Chłopaki, zacznijcie wreszcie ciułać te punkty, bo jak się w końcu obudzicie, to może zabraknąć już meczów. Zwłaszcza, że te najważniejsze są właśnie teraz!