aktualności

Arka wreszcie zwycięska!

   Wydrukuj Wydrukuj tę stronę



 Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć

Po golach Joela Tshibamby w 50, oraz Tadasa Labukasa w 80 minucie, Arka pokonała Cracovię Kraków 2:0!

Arka Gdynia - Cracovia 2:0 (0:0)

Arka: Witkowski - Kowalski, Szmatiuk, Ulanowski, Bednarek - Budziński, Mrowiec, Ława, Bożok (86' Burkhardt) – Trytko (74' Labukas), Tshibamba (90' Czoska)
Cracovia: Merda - Mierzejewski, Tupalski, Wasiluk, Sasin- Pawlusiński (75' Sacha), Baran, Klich, Szeliga - Moskała (46' Goliński) , Matusiak (75' Ovsennicov)

Bramki: Tshibamba 50', Labukas 80’
Żółte kartki: Mrowiec - Klich, Ovsesnnicov
Czerwone kartki: Mrowiec (78', za drugą żółtą) - Klich (43' za faul)



W wyjściowym ustawieniu nastąpiło wreszcie kilka mniej, lub bardziej wymuszonych zmian. Na środku obrony kontuzjowanego Sieberta zastąpił stary wyga Ulanowski. Na początku Uli miał pewne kłopoty, jednak później radził sobie po profesorsku i razem ze Szmatiukiem tworzyli parę stoperów nie do przejścia. Oprócz tego w bramce widzieliśmy Witkowskiego. Witek zagrał na zero, choć trzeba przyznać, że wiele okazji do wykazania się nie miał. Budziński ze środka pomocy został przesunięty na prawą flankę. Jego miejsce zajął Mrowiec. I on mnie zaskoczył najbardziej pozytywnie. W meczu z Zawiszą grał totalny piach, był dużo gorszy niż Lubenov obecnie. A dzisiaj w destrukcji spisywał się wyśmienicie. Raz za razem odbierał piłkę rywalom, celnie zagrywając ją do partnerów. Szkoda czerwonej kartki, bo była ona niepotrzebna, ale najważniejsze jest to, że mamy 3 oczka. Po kolei:

Początek meczu nie był obiecujący. Arka nie potrafiła rozegrać żadnej składnej akcji, a Cracovia zamknęła nas przez chwilę na naszej połowie. Otrząśniecie się z tego stanu zajęło nam około 20 minut. Po tym czasie gra się wyrównała i przewaga optyczna Arki zaczęła się wyraźniej zarysowywać. Co jednak z tego, skoro Trytko co chwilę gubił piłkę albo się przewracał (Przemek ostatnio nie jest w najwyższej formie, a szkoda). Zamiast próbować sił w ataku pozycyjnym, który co prawda nigdy nam nie wychodził, Arka grała bezmyślną długą piłką "na aferę", z pominięciem drugiej linii. Przez pierwsze 45 minut warto odnotować tylko 2 sytuacje. W pierwszej wyśmienitą okazję do zdobycia gola zmarnował Klich, który przestrzelił będąc w bardzo dogodnej pozycji, a w drugiej czerwoną kartkę za wejście korkiem prosto w głowę Bednarka zobaczył ... Klich. Ten młodzian, przez brak doświadczenia, nie przewidział co zrobi Bednarek i odruchowo wystawił nogę w górę. Skończyło się to wykluczeniem z boiska w 43 minucie, a w konsekwencji przegraniem przez Cracovię meczu.

Druga część gry należała bezsprzecznie do Żółto-Niebieskich. W 50 minucie Szmatiuk zagrał piłkę głową na wysokości środka boiska. Fatalny błąd popełnił Tupalski, który pozwolił futbolówce przejść. Dopadł do niej nasz holenderski napastnik i będąc oko w oko z Merdą pokonał go strzałem w krótki róg. Od tej chwili na trybunach rozpoczął się prawdziwy, głośny, nieustający doping 2,5 tysiąca gardeł. Piłkarze też dostali skrzydeł i po raz kolejny potwierdziła się prawda, że z ich psychiką nie jest najlepiej. Kiedy pierwsi tracą, przestają grać. Kiedy natomiast strzelają, potrafią być nieustępliwi, gryźć trawę (nawet, jeżeli jest tylko sztuczna) i zdominować przeciwnika. Tak też stało się dzisiaj. Cracovia praktycznie nie istniała na boisku. Oddała jeden celny strzał. Konkretnie uczynił to Goliński po rzucie wolnym. Bez problemów obronił go jednak Witkowski. A Arka liczyła na swoje szanse w kontrach. Po jednej z nich, faulowany blisko narożnika boiska faulowany był Labukas. Błąd w kryciu i fantastyczne dośrodkowanie Bożoka złożyły się na to, że poszkodowany chwilę wcześniej Litwin pognębił Pasy strzałem głową po koźle, w długi róg. Nie sposób nie wspomnieć o czerwonej kartce Mrowca. Adrian 2 razy zachował się bardzo podobnie. Sprowadził rywala do parteru w środkowej strefie boiska, ciągnąc go za koszulkę. 2 razy dostał za takie zagranie żółtą kartkę. O raz za dużo.

Zwycięzców się jednak nie sądzi! Cieszmy się i radujmy, bo jest z czego. Gdyby jeszcze jutro w ważnych dla układu tabeli meczach padły remisy, można by rzec, że ta kolejka była optymalna. I oby ta następna też taka była!

dodane dnia: 19/03/10, autor: piotrek

Komentarze

Redakcja serwisu ArkaGdynia.info nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy użytkowników, jednak zastrzega sobie prawo do modyfikacji bądź usunięcia dodanego komentarza oraz do umieszczenia wybranego komentarza na stronie głównej strony w dziale "Komentarz tygodnia". Równocześnie informujemy, że wszelkie obrażanie osób trzecich może skutkować odpowiedzialnością prawną.


aktualności

   Wydrukuj Wydrukuj tę stronę



 Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć

dodane dnia: 19/03/10, autor: 66.249.72.231:1:1294379335:1294379335 212.77.100.47:1:1294481939:1294481939 207.46.195.106:1:1294509891:1294509891 67.195.115.119:1:1294852588:1294852588 66.249.71.16:1:1294937201:1294937201 69.63.189.250:1:1294939745:1294939745

Komentarze

Redakcja serwisu ArkaGdynia.info nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy użytkowników, jednak zastrzega sobie prawo do modyfikacji bądź usunięcia dodanego komentarza oraz do umieszczenia wybranego komentarza na stronie głównej strony w dziale "Komentarz tygodnia". Równocześnie informujemy, że wszelkie obrażanie osób trzecich może skutkować odpowiedzialnością prawną.


Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Kliknij tutaj, aby się zarejestrować.







Mapa | Darmowe gry online | Typy Bukmacherskie |
ARKAGDYNIA.info 2004-2011
Zakaz kopiowania
Design & kod: Maciej Bryksy
Osób on-line: 20