Arka Gdynia - Piast Gliwice 2:1 (1:0)
Bramki: Wilczyński 20' , Trytko 86' - Glik 90'
Arka: Witkowski - Sokołowski, Mrowiec, Ulanowski, Kowalski - Burkhardt, Budziński, Ława, Bożok (Wachowicz 90') - Labukas (Wilczyński 14', Robakowski 85'), Trytko.
Piast: Nalepa - Michniewicz (Maciejak 82'), Glik, Kowalski, Wilczek - Chylaszek (Pietroń 36'), Zganiacz, Szary, Smektała (Paluchowski 70') - Olszar, Muszalik
Żółte kartki: Budziński (2x), Ława - Olszar, Kowalski M., Glik
Czerwona kartki: Budziński 34'
Sędzia: Hubert Siejewicz (Białystok)
JEST! JEST! To słowo ciśnie mi się na usta po dzisiejszym dniu. Arka wygrała mecz! Arcyważny! Śląsk pokonał Odrę, Lech jest liderem! Czegóż chcieć więcej?
Pewnie większość z nas spotkanie widziało. 11 minuta i Tadas schodzi z boiska. Kontuzja. Chwilę później zmiana. Ale trener miał nosa ;) Wojtek Wilczyński znów trafia z Piastem. W sumie Arka się cofnęła i to był błąd, ale Piast nie jest na tyle dobrą drużyną, żeby nas za niego skarcić. Szkoda czerwonej Budzika, ale w trakcie meczu różnicy widać nie było. Druga połowa to raczej przewaga Arka. Norbert Witkowski wiele, trudnej pracy nie miał. Ale świetnie wybronił to co było do wybronienia i szkoda tylko tej przypadkowej bramki. Pominęliśmy świetny strzał głową Przemka Trytki, jednak i tak wszyscy o nim na pewno pamiętają.
Brawo Bury! To był świetny mecz Filipa! Dużo lepszy niż chociażby Bartka Ławy. Chyba ostatnie mecze wykreowały nam nowego lidera środka pola i być może godnego następce obecnego kapitana.
Teraz wszystko zadecyduje się w sobotę. Być może, nic nie trzeba robić i zaufać krakowskim drużynom. Wisła nie przegra u siebie z Odrą, skoro dalej ma szanse na mistrza. Ale co zrobi o nic nie walcząca już Craxa w Gliwicach? Jeżeli nie da Piastowi wygrać, to na 99% mamy utrzymanie. J
Jednak, najlepiej zaufać sobie i wygrać ze Śląskiem, też już o nic nie walczącym!