Rzecznik zaczął od przedstawienia obecnych na konferencji przedstawicieli Arki oraz omówił kilka spraw organizacyjnych dotyczących nadchodzącego sezonu Ekstraklasy. Następnie przedstawił bilans meczów miedzy Arką i Górnikiem wynosi on 6-8, 4 remisy, w bramkach po 21.
Dariusz Pasieka: Bardzo się cieszymy że po dwóch meczach wyjazdowych zagramy u siebie. Wiedzieliśmy ze to będą 2 trudne mecze z Lechem i Wisłą. Teraz będziemy się starali zdobyć 3 punkty. Wiemy, że Górnik jest beniaminkiem Ekstraklasy i piłkarze tej drużyny są entuzjastycznie nastawieni przed nowym sezonem. Nie nastawiamy się na spacerek. Górnik jest niebezpieczny, ponieważ grają bardzo siłowo. Musimy wykorzystać te sytuacje które się nadarzą i zrobimy wszystko by wygrać. Do składu wraca Wilczyński, Giovanni załatwia wizę w Holandii, do meczu z Zagłębiem będzie na pewno do dyspozycji.
Zdaję sobie sprawę z tego, że ten mecz będziemy musieli grać atakiem pozycyjnym, wykazać cierpliwość i grać swoja grę. Ja osobiście liczę też, na większą skuteczność zawodników ze środka pola. Wszyscy starają się na treningach poprawiać swoją skuteczność. W meczu z Górnikiem przewiduję 3 możliwe warianty w ataku z grającymi z przodu Mawaye, Ivanovskim lub Mawaye i Ivanovskim, zatem możliwe, że Arka wyjdzie na boisko w ustawieniu 4-4-2, a nie 4-5-1 jak w poprzednich spotkaniach. Uważam, że ważne jest, aby część treningów odbywała się na sztucznym boisku.
Co do Mirko: cieszymy się że każdy trening przynosi mu satysfakcje i wykonuje na zajęciach wszystkie zadania, jednak na pewno nie wiem, czy jest już gotowy na 90 minut
Bardzo dobrze czuję się w Arce, nawet nie zdawałem sobie sprawy z tego, że minął już rok, jak tu pracuję. Cieszę się, że poznałem tu wielu nowych ludzi. Cieszę się, że udało sie utrzymać w Ekstraklasie, chociaż każdy liczył na pewno na trochę więcej, jednak dobrze, że jesteśmy w Ekstraklasie i patrzymy w przyszłość.
Dużo satysfakcji sprawia mi praca z zawodnikami, każdy z tych kilkunastu którzy zostali od mojego pierwszego meczu z Wisła Kraków bardzo się rozwinęło.
Ważne by drużyna skoncentrowała się na swojej grze. Olbrzymie znaczenie ma też wiara we własne umiejętności.
Norbert Witkowski: Przede wszystkim powinniśmy zachować progres i poprawić skuteczność. Zarówno z Wisłą jak i z Lechem mieliśmy bardzo dużo sytuacji, jednak nie potrafiliśmy strzelić gola. W Poznaniu defensywa jednak dobrze się spisywała i zagraliśmy na „zero” z tyłu. W Gdyni z Górnikiem musimy zagrać lepiej z przodu i po prostu zdobyć 3 punkty. Cały czas tak samo pracuję, jednak opaska kapitana, na którą może trochę po cichu liczyłem, na pewno uskrzydla. To, że moi partnerzy w obronie są obcokrajowcami, wcale mi nie przeszkadza, gdyż problemów z komunikacją nie mam.
Mirko Ivanovski: Drużyna oczywiście przygotowywała się przez cały tydzień i liczę na to, że uda się wreszcie strzelić bramkę. W końcu jestem napastnikiem i muszę strzelać bramki. Grałem już jako jedyny napastnik, także w duecie. Oczywiście zagram tak, jak ustawi mnie trener, chociaż preferuję większą siłę ofensywną i granie dwoma napastnikami. Jeżeli chodzi o porównanie o porównanie lig w których grałem to liga czeska jest zdecydowanie mniej techniczna a bardziej siłowa niż polska. Tam nie patrzy się na piłkę a na przeciwnika. Z aklimatyzacją nie było najmniejszych problemów, ponieważ atmosfera w drużynie jest bardzo dobra. Nie czuje się jako następca Joela Tshibamby, przyjechałem do Gdyni jako Mirko Ivanovski i mam zamiar strzelać bramki i jak najwięcej dać drużynie.
Nieco wyjaśniła się też sytuacja Giovanniego Vemby-Duarte. Jeżeli dostanie on wizę, o którą od dłuższego czasu się stara, to zostanie piłkarzem Arki. W tej chwili kontrakt cały czas jest przygotowywany, jednak na dzień dzisiejszy nie jest on jeszcze podpisany.